Analiza katastrofy suplement

Wczoraj podałem linki do świetnych zdjęć mogących pomóc w wyjaśnieniu przyczyn tragedii. Opisałem tam bardzo krótko możliwy, moim zdaniem, przebieg wypadku. Teraz troszkę więcej o tym jak mógł wyglądać wypadek i dlaczego zakończył się tak tragicznieNa zdjęciu przedstawiającym profil katastrofy widzimy zagłębienie terenu o głębokości około 60m, które znajduje się na kursie podejścia.

Profil terenu

Profil terenu w miejscu katastrofy TU 154M

Widać także, że pilot zamierzał lądować i podchodził dobrym kursem, linie przerywana czerwona i biała łączą się na pasie. W warunkach mgły i słabej widoczności pilot leci przekonany, że ma zapas kilkudziesięciu metrów pod maszyną. Nie zdaje sobie sprawy, że zaraz uderzy w ziemię.

Katastrofa krok po kroku

Katastrofa krok po kroku

W miejscu pokazanym na zdjęciu 1. samolot zawadza skrzydłem (prawym?) o drzewo na wysokości ok 10 m. Ścinając drobne gałęzie pilot nie odczuwa zderzenia, nie wie w jakiej sytuacji się znajduje. Jeszcze nic nie wskazuje na katastrofę. Po około 600m wznoszenia terenu (o nachyleniu ok 10%) samolot bez wznoszenia znajduje się na wysokości 2,5m. Jeżeli założymy (dolna granica) prędkość podejścia równą 360 km/h (minimalna 235) 600m samolot pokona w 6s. W miejscu oznaczonym numerami 3, 4 i 5   samolot ścina drzewa na wysokości 2,5-3m. Pilot orientuje się w jakiej sytuacji się znalazł. Dodaje mocy aby wyciągnąć samolot w górę, początek wznoszenia. Po około 100-150m uderza w duże drzewo lewym skrzydłem na wysokości 5m. Uderzenie ścina drzewo i łamie część lewego skrzydła, które opada 200m dalej. Utrata części skrzydła powoduje brak siły nośnej z lewej strony samolot zaczyna się obracać. Pilot cały czas próbuje wynieść maszynę w górę.  Moment obrotowy powoduje zmianę kursu w lewą stronę. W miejscu pokazanym na zdjęciu 8. samolot leci już prawie bokiem. Na wysokości zdjęciach 9 oraz 10 widać mocny przechył ponad 150° na lewe skrzydło. Samolot leci prawie na plecach. Powoduje to szybki spadek wysokości. Po kolejnych 100m samolot ląduje na plecach. Giną wszyscy pasażerowie i cała załoga.

Gdyby…

Gdyby nie było mgły, pilot widziałby profil terenu i lądował z odpowiednio wyższym podejściu. Gdyby pilot lądował tam wcześniej,, wiedziałby jak wygląda okolica. Gdyby przed startem porządnie przestudiował mapę topograficzną wiedziałby czego może się spodziewać. Gdyby nie zawadził o drzewo, nie straciłby skrzydła, a co za tym idzie i siły nośnej wyciągnąłby samolot. Gdyby Tupolew miał silniki pod skrzydłami, a nie przy ogonie, pilot ubytek siły nośnej z lewej strony mógłby skorygować większym ciągiem lewego silnika i wyniósłby samolot. Gdyby samolot nie upadł na plecy tylko na brzuch ofiar mogłoby być znacząco mniej. Góra przestrzeni pasażerskiej samolotu to tylko poszycie. Od spodu znajdują się koła, cała hydraulika oraz przestrzeń bagażowa, która zamortyzowałaby upadek. Gdyby….

Niestety nic z tych rzeczy nie miała miejsca. Tragiczny zbieg wypadków, który skumulował się na tak wielką tragedię. Tak gdybać możemy nic to nie zmieni. Poczekamy jak komisje opublikują raporty i przedstawią najbardziej prawdopodobną wersję wydarzeń. Miejmy tylko nadzieję, że taka tragedia się nie powtórzy i nie będziemy musieli gdybać nigdy więcej.

Reklamy

Informacje Radom
Informatyka jest tak samo nauką o komputerach jak astronomia jest nauką o teleskopach.

2 Responses to Analiza katastrofy suplement

  1. mantija says:

    w samolocie znajdowało się oprogramowanie które pozwalało pilotom zobaczyć teren w trójwymiarze nawet we mgle z dokładnością co do jednego metra. Jak odniesiesz sie do tego??

  2. Radom says:

    Na jakiej zasadzie odwzorowywało teren? Wcześniej zaprogramowane mapy, radar? Możliwe złe działanie oprogramowania/sprzętu albo piloci, co dziwne, byli zajęci czymś innym. Są sugestie, że TAWS nie działał poprawnie. Lotnisko posiada ILS tylko klasy I, a on nie zapewnia lądowania w ciężkich warunkach. Mgła potrafi oszukać radar. A może gadam głupoty i wyglądało to inaczej. To są tylko moje domysły oparte jako taką wiedzą i analizą zdjęć oraz efektów zderzenia. Poczekamy na wyniki badań komisji.

    Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: