Miesięczna przerwa.
Od miesiąca nie pojawiało się nic na blogu. W końcu udało mi się znaleźć wolny czas i pojawił się wpis o gminnych fotoradarach, tutaj kilka słów wyjaśnienia. Przez prawie cały sierpień było mnóstwo spraw do załatwienia. Po niedawnym ślubie zostało jeszcze parę spraw do załatwienia. Udało się znaleźć i kupić mieszkanie. Załatwianie kredytu i zbieranie wszelkich niezbędnych dokumentów zajęło niemal cały miesiąc. Potem należało załatwić prawne sprawy własności. Teraz zabawa z majstrami i wykończeniem. Mnóstwo drobniejszych spraw z tym związanych skutecznie zajmuje grafik. Początek kolejnego roku pracy i w związku z tym kolejna biurokracja. Przygotowanie planów na nowy rok, przejęcie nowych obowiązków. Na szczęście powoli wszystko zbliża się do końca. Po przeprowadzce pojawi się relacja.
Pozdrawiam
Gminne fotoradary
Od czasu do czasu w telewizji słychać o fotoradarach ustawianych przez gminy. Podnosi się wielki krzyk, że stawiane są bezprawnie, że gminy zarabiają na Bogu winnych kierowcach. Umęczeni dziurawymi drogami oraz wysoką ceną paliwa Polacy narzekają na kolejne utrudnienie. W relacjach pojawiają się wypowiedzi oburzonych kierowców. Ja postawię się w roli adwokata diabła i będę bronił gminnych fotoradarów

Przydrożny fotoradar